Cenna tkanina. Dlaczego len nie może być tani…

Cenna tkanina. Dlaczego len nie może być tani

Dawno temu mówiono: „posiejesz len, zbierzesz złoto”. Dziś len uważany jest za jedną z najdroższych tkanin. Nie bez powodu. Ceny na wyroby lniane dorównują wyrobom z kaszmiru.

CENNY LEN

Tkaniny lniane, szczególnie te wytwarzane na dawnej Rusi, były cenione przez  wieki. Nazywano je lnianym złotem i jedwabiem północy. Nie tylko ze względu na niespotykanie wysoką jakość, ale i ze względu na ich wartość. Najbardziej rozpowszechnionym środkiem płatności były nie pieniądze, czy metale szlachetne, a tkanina lniana. Słowo „płacić” wywodzi się od słów „płat” (płat tkaniny), „płótno” (kiedyś płótno odnosiło się wyłączenie do tkanin lnianych). W dawnej Rusi podatki płacono raz do roku tkaniną lnianą. Dopiero później do lnu dołączyły futra, skóry i metale szlachetne. Nie inaczej było i u nas. A w niektórych obszarach Indii do dziś łokcie płótna (kaszmiru i jedwabiu) traktuje się jako przelicznik handlu barterowego.

Obecnie moda na wyroby lniane nie mija, wręcz przeciwnie, ich popularność wciąż rośnie. Tkanina modna, całkowicie ekologiczna, długowieczna, zdrowa, wszechstronna i piękna. Jednym słowem – bezkonkurencyjna. Jednak cena lnianych tkanin i wyrobów lnianych jest tym, co niektórych powstrzymuje przed zakupem. Bo dobry len kosztuje.

DLACZEGO LEN NIE MOŻE BYĆ TANI?

Len jest wymagającą rośliną, rośnie w swoim tempie, w zgodzie z naturą, nie toleruje nawożenia i sztucznego przyspieszania wzrostu. Jakość  plonów silnie zależy od warunków pogodowych w jakich przychodzi mu rosnąć. Dlatego zdecydowanie nie każdy kraj może poszczycić się wartościową tkaniną lnianą. Różnice w glebie, wodzie i klimacie, wilgotności, nasłonecznieniu, determinują jakość włókna lnianego. A im lepsze włókno, tym wyższa cena.

Uprawa i obróbka włókna lnianego to złożony proces, wieloetapowy i wielomiesięczny, to inwestycje w nowe i kosztowne technologie. Nie będę go dziś opisywać, bo to wymaga oddzielnego postu. Wystarczająco wspomnieć, że najdłuższe i najlepsze włókno lniane zbierane jest ręcznie. Ile wymaga to wysiłku, można się tylko domyślać. Roszenie, międlenie, trzepanie to procesy, które zajmują miesiące. Kiedy przychodzi pora na czesanie lnu również liczy się cierpliwość i ostrożność. Czesanie pozwala oddzielić najlepsze jakościowo włókno, miękkie i długie, a dalsza obróbka nadaje przędzy gładkość i dodatkową miękkość.  A na tym przecież nie koniec, jest jeszcze przędzenie, tkanie, farbowanie. Kosztuje nie tylko przerób włókna, ale i nowe metody jego barwienia tak, by efekt był trwały i zadowalał klienta.

CZY DA SIĘ PROŚCIEJ I TANIEJ?

Są producenci, którzy próbują obróbkę lnu uprościć i przyspieszyć. Stosują przy produkcji tkanin lnianych procesy właściwe dla bawełny. Ale o ile, można oszukać konsumenta, o tyle nie da się oszukać lnu. Len to wymagające włókno, nie lubi zmian i pośpiechu. Taki proces daje włókno słabej jakości, a otrzymana w ten sposób przędza nie będzie ani gładka, ani mocna. Zgodnie z logiką, cena na tak przetworzoną tkaninę powinna być niska. Bo teoretycznie im niższa jakość, tym niższa cena. Ale praktyka pokazuje, że nie zawsze tak jest.

Niestety, wyroby z tak przerobionego lnu nie przetrwają długo. Jeśli już decydujesz się na ich zakup, niech to nie będą przedmioty częstego i intensywnego użytku, jak pościel, czy odzież. Wyroby z takiej tkaniny będą szorstkie, będą szybko się przecierać, tracić formę i kolor.

Prawidłowy proces obróbki włókna lnianego nie uległ zmianie od wieków. Jest bardzo złożony, czasochłonny i przez to kosztowny. Ale faktem jest, że człowiek do tej pory nie wymyślił nic doskonalszego, co pozwoliłoby go uprościć bez utraty jakości. Dobry len kosztuje, ale oszczędzać na nim nie warto. Żeby zakup lnu okazał się dobrą inwestycją, zwracaj uwagę na jego jakość. Będziesz mieć pewność, że wyroby, za które płacisz, przetrwają w doskonałym stanie i będą cieszyć domowników przez wiele lat.

Share on Facebook0Share on Google+5Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn1Pin on Pinterest0Share on VKEmail this to someonePrint this page

4 Comments

  1. Bardzo fajny wpis, zaciekawił mnie. Poleciłam go na moim blogu, zapraszam: monikaszostek.blogspot.co.uk („6 ciekawych wpisów na tematy różne” w sekcji Rekomendacje). Pozdrawiam :)

    • Dziękuję! Spieszę obejrzeć wpis :) Przyjemna jest świadomość, że nasza praca podoba się i przydaje się innym.

  2. Dzień dobry!
    Odkryłam Pani blog przez przypadek i jestem wniebowzięta :) Od dawna interesuje mnie szycie z materiałów naturalnych, ale lnu jeszcze nie próbowałam. Na rynku widnieje ogrom tkanin lnianych, a niestety nie wiem, które najlepiej zakupic – na posciel, obrusy, ubrania, wszystko :) Które tkaniny Pani poleca?
    Dziękuję i pozdrawiam serdecznie!

    • Dziękuję za miłe słowa! Cóż mam Pani doradzić… nie ma jednej tkaniny do wszystkiego. Na pościel trzeba szukać tkanin typowo pościelowych. Oczywiście pościel można uszyć i z każdej innej, ale chodzi tu o trwałość, rodzaj splotu, grubość, miękkość. Bo chcemy, żeby pościel nam służyła długie lata, a nie przetarła się już po dwóch (a znam takie przypadki). To samo dotyczy tkanin odzieżowych na odzież, obrusowych na obrusy i wszystkich innych. Nie bez powodu producenci tkanin oznaczają swoje produkty, opisują ich przeznaczenie. Można oczywiście czasem zaszaleć, zmienić przeznaczenie tkaniny, o ile wiemy, że się będzie do naszego celu nadawać. Nikt przecież nie zmusza nas do takiego wykorzystania, a nie innego. Ale tkaninę trzeba obejrzeć i poznać, albo wierzyć na słowo producentowi :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *