Dzień pierwszy

Buszowanie po internecie i czytanie cudzych blogów zawsze sprawiało mi przyjemność. Ale, żebym ja… sama… miała pisać? Myśl pojawiła się niedawno, nagle i w zasadzie sama nie wiem skąd. Lubię czytać blogi innych, podziwiać umiejętności fotograficzne i twórcze tych osób. Doskonale je rozumiem, bo sama bez tworzenia przestaję normalnie funkcjonować. To dzięki świetnym postom niektórych blogerów poradziłam sobie z założeniem własnego bloga. W wiele miejsc będę zaglądać nadal. Zrozumiałam też, jak ważne są dla blogera komentarze pod jego postami, że nadają kierunek jego pracy. Coś, nad czym prawdopodobnie rzadko się zastanawiamy czytając czyjś artykuł. To jak z jazdą samochodem. Nie zrozumiesz pieszego dopóki sam nie spróbujesz nim być. To działa w każdą stronę.

 

002n

Zawsze musi być ten pierwszy raz. A więc, dzień pierwszy. Startuję z moim własnym blogiem. Początki nie były łatwe, pojawiały się chwile załamania i parę razy przemknęła przez głowę myśl, żeby wszystko rzucić. Jestem trudnym klientem w sklepach, bo zwykle najpierw pojawia się wizja tego, co bym chciała, a potem staram się to kupić. Tylko ze znalezieniem tego czegoś bywa kłopot. Podobnie podchodziłam do swojego bloga. Niby wiedziałam jaki ma być efekt końcowy, a nie bardzo wiedziałam jak to z niego wykrzesać. Nic dziwnego, że najwięcej czasu zajęło mi poszukiwanie odpowiedniego motywu i dopasowanie do moich potrzeb. Ale zaparłam się i w swoim postanowieniu trwam. Oczywiście blog wciąż nie jest doskonały i z pewnością będzie jeszcze ulegał stopniowym przemianom i rozwijał się.

No więc zaczynam.  Na start szklanka wody owocowej własnej roboty lub kakao. No i komputer. Tak, miłośnicy tradycji również są zmechanizowani i skomputeryzowani. :) Ale, że dziś piątek, więc nie będzie poważnych tematów. Zobaczymy się za to w poniedziałek. Tymczasem życzę wszystkim udanego weekendu.

Share on Facebook0Share on Google+0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Pin on Pinterest0Share on VKEmail this to someonePrint this page

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *