Jedwab północy. Lniany szyk w stylu denim

Len - jedwab północy

Jedwab północy, bohater dzisiejszego wpisu. Tym razem jako szykowny len w stylu denim. Choć wybór lnu tu, gdzie mieszkam, jest ogromny, to trafić na tak doskonałą tkaninę wcale nie tak łatwo. Udało się, więc trwam w poczuciu zadowolenia od paru dni :)

Co ma wspólnego jedwab z lnem? I bardzo dużo, i nic jednocześnie.  Jedwabiem północy nazywano tkaninę lnianą wytwarzaną od dawna na Rusi. Ówczesny len był delikatny, lśniący, jedwabisty w dotyku i wyjątkowo mocny. Prawdziwe mistrzostwo tamtych czasów. I czy to jedwab, czy wełna, nie były w stanie zastąpić tej lnianej materii ani swoimi właściwościami, ani wyglądem.

Jedwab północy kupowała cała ówczesna Europa. Przybywali na Ruś kupcy z zachodu w poszukiwaniach tego cennego lnu, a władze zachodnich krajów próbowały wypracować równie skuteczne technologie przerobu lnianego włókna. Czy im się udało? To temat na inny post. Z pewnością wiele z dawnych technologii otrzymywania tej niezwykłej materii zostało utracone, ale niektórym producentom tkanin lnianych udaje się i dziś dościgać dawnego mistrzostwa. Osiągają to dzięki zastosowaniu najlepszego włókna lnianego i ciągłej pracy nad rozwojem technologii jego przerobu. I choć wszystkie tkaniny lniane są wyjątkowe, piękne i cenne, to moim zdaniem, na miano jedwabiu północy zasługuje nie każda.

Dzisiejszy wpis planowałam poświęcić innym zagadnieniom, ale bez wahania zdecydowałam o zmianie tematu. Koniecznie chciałam podzielić się z Wami moim odkryciem i pokazać  ten niezwyczajny len. Gładki, delikatny, a jednocześnie mocny, lśniący niebieski melanż. Tkanina, która w niesamowity sposób odbija promienie słońca i ukazuje każde załamanie świetlnych promieni. Ten len ma wszystko, co pozwala nazwać go jedwabiem północy.

Na jednorazowym zakupie się nie skończy. Planuję już kolejne. Grzechem byłoby nie wykorzystać go w pracy. Przyznam się, że kupując tkaninę nie spodziewałam się aż takiego efektu. W zasadzie tego lnu nie było nawet we wzornikach i dostałam go niejako przez przypadek. Po prostu nie dość uważnie patrzyłam na ręce sprzedawcy :) Mój wybór padł na inny „dżinsowy” len, a różnicę w tkaninach dostrzegłam dopiero w domu. Czy się rozczarowałam? No jasne, przecież tkaniny nie podlegają zwrotowi. Ale ten len to prawdziwa miłość od drugiego wejrzenia. Dlaczego nie od pierwszego? Bo cały jego czar i blask ujawnił się dopiero po wstępnym praniu. Złość z powodu „nietrafionego zakupu” ulotniła się, kiedy tylko tkanina wyschła i pokazała się w pełnej krasie. Moje pierwsze skojarzenie: jedwab! Bywając w Azji jedwabne materie miałam okazję podziwiać nie raz. Tym większy zachwyt wywołał ten początkowo niepozorny len. Tylko troszkę żal, że zdjęcia nie są w stanie oddać całej jego urody.

Co powstanie z tej tkaniny? Na pewno obrusy, elementy pościeli, poduszki – gładkie i delikatne dla włosów. Tkanina jest lekka, ale gęsto tkana i bardzo wytrzymała. Idealne rozwiązanie dla pościeli i innych tekstyliów domowych. A tymczasem, pierwszy kawałek tkaniny jutro jedzie do Polski i już wkrótce będzie obrusem :) Stanie się wspaniałym nakryciem i codziennego, i świątecznego stołu.

Średniego odcienia „dżins” w prawdziwie luksusowym wydaniu. Szalenie modny i stylowy. Len w stylu denim to fantastyczne rozwiązanie dla wszystkich miłośników lnianych tkanin i amatorów dżinsowych kolorów, dżinsowych ubrań i dodatków. Bo dzisiaj denim to już nie tylko dżinsowy materiał, ale cały styl.

Chętnych popróbować prawdziwego jedwabiu północy w stylu denim i zaprosić go do swojego domu, spieszę uradować. Już niedługo pojawi się możliwość zamówienia wyrobów z tego niezwykłego lnu.

Len denim

 

Len w kolorze denim

Lniany obrus denim

 

Share on Facebook0Share on Google+2Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn1Pin on Pinterest1Share on VKEmail this to someonePrint this page

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *