Posiejesz len, złoto zbierzesz

Przysłowia o lnie

Dawno nie było mnie na blogu. Z różnych powodów, ale gównie z powodu wyjazdu, a i więcej czasu ostatnio poświęcam moim lnianym tkaninom i szyciu. Dziś więc nie będzie ciężkich, praktycznych, ani trudnych tematów. Będzie trochę żartem i troszkę serio :)

POSIEJESZ LEN, ZŁOTO ZBIERZESZ. Więc posiałam, po raz pierwszy w życiu… mój własny len!

Nie, nie zasiałam całego pola, bo go nie posiadam. Posiałam len w donicy, na balkonie, by latem cieszył oczy swoimi niebieskimi kwiatami. I mam nadzieję doczekać tych piękności przed kolejnym wyjazdem. Nasionka, póki co jeszcze siedzą pod ziemią i czekają na sprzyjający moment, by wykiełkować, a ja tymczasem czekam i próbuję zgadnąć jaki on będzie. Ten mój własny, pierwszy len.

Ludzie od zawsze próbowali odgadnąć, jaki będzie rok, pogoda i jaki w związku z tym zbiorą plon. Len od dawnych czasów jest przedmiotem wielu obrzędów, wierzeń, wróżb i zwyczajów związanych z wysiewem. Lniana nić to symbol powodzenia, równej i długiej drogi życiowej. Bo ta nić bierze swoje korzenie z ziemi i od niej napełnia się życiową energią, siłą i przyjmuje jej właściwości.

KUKUŁKA ZAKUKAŁA, PORA SIAĆ LEN. Kiedyś ludzie wierzyli, że kukułka obwieszcza im czas zasiewów. A dziś, kiedy nie mieszkamy w pobliżu lasu i rzadko słyszymy kukanie kukułki? Zwyczajowo dzień wysiewu lnu to 27 maja. Tego dnia chłody powinny odejść już w zapomnienie i pozwolić lnu spokojnie rosnąć. A jeśli do tego wysiewać len w czasie pełni, otrzymamy obfite ziarno. Jeśli zależy nam, by len nasz urósł wysoki i bogaty we włókno, siejmy go na nowiu księżyca.

Jak zapewniali doświadczeni hodowcy lnu: LEN Z OSTRYM SŁOŃCEM NIE ŻYJE W ZGODZIE. No cóż, kocham słońce, ale na jego nadmiar nie możemy w naszym kraju narzekać. Za to len naszego klimatu, len nadbałtycki jest jednym z najbardziej cenionych na świecie. Właśnie dzięki takiej pogodzie, jaką posiadamy. Jak wpływa słońce na len, na włókno, a w końcowej fazie na tkaninę lnianą, jeszcze kiedyś opowiem.

JARZĘBINA OBFICIE KWITNIE – NA URODZAJ LNU. A ja doprawdy nie wiem, jak to się stało, że w tym roku przegapiłam moment kwitnienia jarzębiny. I skąd będę wiedziała, jaki plon mnie czeka? :)

Lniana przędza, nić, tkanina i wszystko co z nich wytworzone to uczestnicy wielu obrzędów kalendarzowych i rodzinnych. Wykorzystanie lnu w obrzędach miało na celu (a w niektórych miejscach nadal tak jest) przyciągnięcie materialnej pomyślności, zdrowia i szczęścia. Przysłowia dziś przeze mnie przytoczone, to tylko skromna namiastka bogatych wierzeń. Szkoda tylko, że wiele z obrzędów już nie jest praktykowanych, a przysłowia i porzekadła odchodzą w zapomnienie. Ale len to nie tylko moda, która właśnie się odradza, to również kultura życia, może więc jest jeszcze szansa na zachowanie tych pięknych i ciekawych zwyczajów. Przecież to one ubarwiają nasze codzienne życie.

 

 

 

 

Share on Facebook0Share on Google+1Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Pin on Pinterest0Share on VKEmail this to someonePrint this page

5 Comments

    • To nie tylko hobby, to sposób na życie, sposób wyrażania siebie, dbania o przyrodę i piękno wokół nas, w domu. Len daje mi to wszystko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *