Szarość wcale nie nudna

Szary wcale nie nudny

Dzisiaj nieco o szarości, bo kocham szarość. We wnętrzach i w garderobie. Każdy kto zajrzy do mojej szafy od razu zauważy, że lubuję się w tym kolorze :) Uwielbiam szary len, wszystkie jego wersje i tony. Tyle ile regionów uprawy lnu, tyle jego odcieni. Len i szarość są po prostu nierozłączne.

Szarość jest uniwersalna, przytulna i szalenie elegancka.  Być może rzadko z przytulnością nam się kojarzy, bo przez dużą część roku za naszymi oknami króluje szarzyzna: deszcze, ciężkie chmury, mgły jesienią, mokre chodniki, bury śnieg na przedwiośniu. Może dlatego urządzając nasze mieszkania po ten kolor nie sięgamy zbyt często.

Nie jestem profesjonalnym projektantem wnętrz, ani nawet amatorem projektantem. Ale temat pięknych, naturalnych domów jest mi bliski i świetnie czuję się w świecie kolorów. Zdecydowanie jednak bliższe mi są klasyczne połączenia barw niż nowoczesne ostrości i kontrasty.

Dla kogo szarość

Ze względu na swoje uspokajające właściwości szarość świetnie sprawdza się w niewielkich mieszkaniach. Ale nie tylko. Można ją zastosować wszędzie tam, gdzie mieszkają liczniejsze rodziny. Szary pokochają wszyscy amatorzy stylu skandynawskiego, francuskiego, retro, ekologicznego, minimalizmu. I klasyka, i nowoczesność zwyczajnie bez szarości obejść się nie może. Ja w ogóle jestem zdania, że szary jest dla wszystkich i sprawdzi się w każdym pomieszczeniu. Cała tajemnica w dobraniu odpowiedniego odcienia, bo ich duża paleta może nastręczać pewne trudności przy doborze.

Wszystkie odcienia szarości

Szary świetnie komponuje się niemal ze wszystkimi barwami. By wprowadzić szarość do naszego mieszkania nie musimy od razu wymieniać wszystkich mebli, czy zrywać podłóg, by położyć nowe. Wystarczy, że przemalujemy ściany albo dodamy odpowiednie akcesoria. To dość prosty sposób, by podkreślić i wyróżnić inne barwy w pomieszczeniu.

Jesienne odcienie szarości (kolor deszczowych chmur, mokrych kamieni, szarość wierzbowych gałęzi) wydobędą naturalny kolor  drewnianych mebli, zwłaszcza tych o żółtym odcieniu (orzech, buk, czereśnia, brzoza, akacja, olcha). Z meblami dębowymi najlepiej zgrają się odcienie np. szarego lnu. Szarość świetnie podkreśli biel mebli i akcesoriów. W Skandynawii doścignięto prawdziwej perfekcji w łączeniu koloru szarego, bieli i surowego drewna. Wydaje się, że ich świat kręci się wokół tych trzech barw. A przecież u nich za oknami nie mniej szaro niż u nas.

Wydawać by się mogło, że połączenie neutralnej szarości z innymi neutralnymi barwami natury (beżami, brązami) jest wykluczone.  A tymczasem szary i beżowy to udana para. Szarość zgra się z kolorem kawy z mlekiem, kremowym, karmelowym, odcieniem musztardy i wieloma innymi. To świetna wiadomość dla wszystkich, którzy nie potrafią się zdecydować. I jeśli tak, jak ja, kochasz beże niemal równie mocno jak szarości, już nie musisz wybierać. Teraz możesz mieć oba kolory :)

Szary możesz z powodzeniem łączyć z błękitami, indygo, różowym, lila, wszystkimi odcieniami lawendy. Za każdym razem efekt będzie inny i zawsze zachwyci. Bo szarość ma wiele twarzy i jest szalenie uniwersalna.

Bez szarości nie ma stylu

Trudno objeść się bez szarych barw, jeśli chcemy stworzyć stylowe wnętrze. To najlepszy wybór, by podkreślić srebro i stare złoto akcesoriów, piękno luster. Szarość to idealne tło dla drogich mebli.

Jeśli zamierzasz nadać swojemu mieszkaniu antycznego stylu, zastosuj zielonkawe i niebieskawe odcienie szarości. Świetnym towarzystwem dla pastelowych błękitów i kremów jest tzw. antyczna szarość (jasny popiel z niebieskim lub liliowym odcieniem). By stworzyć nastrój romantycznego buduaru połącz delikatną szarość z bladymi różowymi pastelami, rozbielonym malinowym lub bladym kakao.

Czas na szary len

Kiedy zdecydujesz się wprowadzić szarość do swojego mieszkania, zwłaszcza, kiedy zmiana dotyczy koloru ścian, pamiętaj, by przeprowadzić próbę kolorów. To, co pięknie wygląda na zdjęciach, niekoniecznie pasuje do każdego mieszkania. Odcień szarości musi grać z kolorem podłogi, drewnem mebli, metalowymi wykończeniami i światłem w pomieszczeniu. Dlatego nie kupuj litrów farby nie przeprowadziwszy testów. Oszczędzisz pieniądze i nerwy.

Doskonałym rozwiązaniem, by w domu pojawiła się przytulna szarość, jest len. Len jest wszechstronny, idealnie sprawdzi się w każdym stylu, w którym szary kolor gra pierwsze skrzypce. I zrobi to lepiej, niż jakakolwiek inna tkanina. Len stosowano od wieków we wnętrzach, zawsze był obecny w stylach klasycznych, naturalnych, rustykalnych. Nic w tej roli nie jest w stanie go zastąpić i nic go nie podrobi. Bo len to ogromne bogactwo  naturalnych odcieni szarości, różnych faktur, ale również wielu innych barw nadawanych mu w procesie farbowania. Wiele firm oferuje farby w kolorach lnu. Świetna opcja dla miłośników lnu w każdej postaci.

Zastosowanie lnianych tkanin jest idealnym rozwiązaniem, gdy nie chcemy wprowadzać radykalnych zamian. To dobry sposób dla ostrożnych i niezdecydowanych. Na początek postaw na lniane nakrycie stołu, zmień zasłony na lniane. Len z powodzeniem sprawdzi się w postaci pokryć na kanapach, krzesłach i fotelach. A najlepiej zacznij od poduch lnianych o różnych odcieniach i fakturach. Takie połączenie wielu tonów i faktur nie zepsuje efektu, przeciwnie. Nada wnętrzu uroku. Przecież len i szarość w sposób naturalny tworzą duet doskonały.

Źródło zdjęć z tekstu Pinterest

 

Share on Facebook0Share on Google+2Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Pin on Pinterest0Share on VKEmail this to someonePrint this page

5 Comments

  1. Bardzo lubię kolor szary, wszelkie jego odcienie jeśli chodzi o ubrania. I świetnie łączy się z moimi najbardziej obecnie ulubionymi kolorami: różem i pomarańczowym. Natomiast zaprojektować pokój w szarych barwach, szare ściany – tutaj bym się obawiała czy nie byłoby zbyt smutno i depresyjnie.

  2. Obrus piękny, podejrzewam, że żakardowy nie drukowany. Ja sama nie przepadam za szarością na sobie, za to wokół siebie i owszem. Masz też rację, że szarość posiada mnóstwo twarzy (dużo więcej niż pięćdziesiąt ;) ) Napisałaś, że ile regionów upraw lnu, tyle odcieni tkaniny. Rozwijałaś gdzieś to na blogu o tej zależności?

    • Tak, obrus faktycznie jest żakardowy. O odcieniach lnu jeszcze nie pisałam, choć mam to w planach. Muszę tylko zebrać myśli i stworzyć wpis. W sumie, październik to dobry miesiąc na taki temat :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *