Tkanina konopna. Zapomniana doskonałość

tkanina konopna

O tkaninie konopnej na łamach bloga jeszcze nie pisałam. Po prostu postanowiłam, że opowiem o niej wtedy, gdy będę mogła pokazać Wam również jakieś fotografie. Dziś w zasadzie tylko skromny wstęp do tematu, nie sposób bowiem zmieścić wszystkiego w jednym poście. Być może tkanina konopna Was zainteresuje, zapraszam więc do lektury. Ja tymczasem udaję się na zakupy tkanin lnianych i obiecuję, że już w czwartek podzielę się z Wami moimi zdobyczami na łamach bloga :)

Nie taka tkanina konopna straszna, jak ją malują

Często już samo hasło tkanina konopna wywołuje u nas określone i niezbyt pozytywne skojarzenia, ale mogę zapewnić, że zupełnie niesłusznie. Konopia to zapomniana i zepchnięta poza margines roślina, która daje doskonałe, najmocniejsze włókno, a jej przemysłowa odmiana nie ma nic wspólnego z działalnością przestępczą oprócz nazwy. Przyznaję, ja również miewałam podobne obawy, dopóki nie zaczęłam głębiej interesować się naturalnymi materiałami. Drugą rzeczą, która powstrzymywała mnie przed wypróbowaniem tej tkaniny, było przekonanie, że jest to materiał szorstki, kiepskiej jakości i ze specyficznym workowym zapachem. Nic bardziej błędnego. Widywałam tak wspaniałe i delikatne tkaniny konopne,  że idealnie nadawały się do szycia odzieży, ręczników i bielizny pościelowej, nawet dziecięcej.

Gdzie kupić tkaninę konopną?

Tkanina konopna jest zdecydowanie mniej popularna od lnu, ale nie dlatego, że jest gorsza. Po prostu jest trudniej dostępna ze względu na ograniczoną produkcję i na cenę.

Konopnej tkaniny nie znajdziecie niestety na półce w sklepie tekstylnym. Ale zapewniam, że warto potrudzić się nieco, by ją zdobyć. Zdarza się spotkać konopną odzież w sklepach, ale raczej nie należy spodziewać się, że będzie to produkt polski. Konopię hoduje się i wykorzystuje obecnie w niewielu krajach, a w Polsce jest ona w zasadzie nieosiągalna. U nas niestety wciąż pokutuje mało przyjazne nastawienie do wszystkiego, co konopne.

Dobrym wyjściem może też być zakup materiału vintage. Z pewnością nie będzie to tkanina najtańsza, ale za to doskonałej jakości i o wspaniałym rustykalnym charakterze. Wcale nie musisz obawiać się, że ze względu na wiek będą z nią problemy, ani tego, że straciła ona na wyglądzie lub jakości. Jeśli więc uda ci się trafić na wyrób z tkaniny konopnej, nie zastanawiaj się długo. Ważne, żeby przed zakupem obejrzeć, czy nie ma przedarć, rozcięć, albo plam, które mogłyby ciężko schodzić. Zwoje tkaniny, które widzicie na zdjęciu mają ponad 50 lat i ani jednej plamy, żadnych przetarć, a zapewniam, że nie były jeszcze prane.

Wieczne włókno

Główna zaleta konopi, to jej wyjątkowa trwałość, niespotykana u innych włókien. Jeśli powiem, że tkaniny konopne są wieczne, nie będzie to wielką przesadą. Ubrania uszyte z dobrego materiału konopnego są praktycznie nie do znoszenia, mocne, nie rozciągają się i nie kurczą w praniu (czym przebijają nawet len). Takim ubraniem będziesz cieszyć się znacznie dłużej, niż każdym innym. Mogę zapewnić, że nawet po kilku latach noszenia i po wielu intensywnych praniach, będzie wyglądało jak nowe.

Tkanina konopna może być wyjątkowo miękka, a jeśli będziemy o nią odpowiednio dbać zyska na urodzie i z czasem zaskoczy nas swoją delikatnością. Co ważne, konopne ubranie nie straci formy, ani koloru, bo włókno konopne świetnie wchłania i utrzymuje barwniki.

Materiał konopny, przypadnie do gustu zwolennikom stylu rustykalnego i skandynawskiego, głównie ze względu na swój piękny surowy wygląd i praktyczność. Żaden miłośnik ekologii i slow fashion po prostu nie może go pominąć. Tkanina konopna posłuży długie lata, a to oszczędność nie tylko pieniędzy, ale i czasu, który poświęcamy na poszukiwania nowych wyrobów. A może już doceniliście tę tkaninę, znacie ją i posiadacie w swoich zbiorach?

Share on Facebook0Share on Google+4Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Pin on Pinterest1Share on VKEmail this to someonePrint this page

3 Comments

  1. Nigdy jeszcze o tkaninie konopnej nie słyszałam, chociaż może nie jest to nic dziwnego, skoro moja wiedza o tekstyliach dorównuje tej o samochodach. Czyli jest prawie żadna.
    Ciekawa jestem tkaniny konopnej w dotyku, gdyby była miękka, a do tego bardziej wytrzymała niż bawełna i mniej gniotąca niż len byłaby idealnym rozwiązaniem pościelowym.

    • Jeśli zauważę dostawę konopi pościelowej u producenta, na pewno o tym napiszę. I konopia, i len mają to do siebie, że z każdym praniem stają się coraz bardziej miękkie i mniej się gniotą. Nie należy więc się zniechęcać od razu, bo późniejsze efekty mogą zachwycić. Ważne tylko, żeby pościel była szyta z lnu i konopi typowo pościelowych. Tę konopię na zdjęciu przeznaczyłam na ręczniki. Mogę zapewnić, że choć teraz wygląda surowo, to po paru praniach stanie się miła dla skóry, jak puch.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *