Prosty przepis na zdrowy majonez lniany

Majonez z lnu

Choć nie jestem blogerem kulinarnym, to czasem pozwalam sobie na małą zmianę tematu, zwłaszcza gdy rzecz wciąż dotyczy lnu. A że lubię sobie w kuchni poszaleć i lubię zdrowe menu, więc dzisiaj prosty przepis na majonez lniany – moje niedawne odkrycie! Skoro lniany, nie mogłam nie wypróbować :)

Majonez lniany to genialne rozwiązanie nie tylko dla sympatyków lnu, zdrowego życia, także dla wegetarian i wegan. W temacie weganizmu kiepsko się poruszam, więc jeśli majonez okaże się dla Was nie dość wegański, proszę o uwagi :) Być może przepis na majonez lniany wędruje już po sieci, nie wiem, w każdym razie na temat zdrowego stylu życia nie zaszkodzi napisać kolejny raz. Przystępujemy więc do dzieła.

CO BĘDZIE NAM POTRZEBNE?

* 2 stołowe łyżki mąki lnianej

* 60ml wody

* 125ml oleju roślinnego (oliwa, olej z pestek winogron, ogólnie oleje nierafinowane, które nie psują się szybko)

* 1-2 łyżeczki musztardy

* 2 łyżki soku z cytryny

* sól i pieprz do smaku

WYKONANIE MAJONEZU

1. Jeśli nie mamy gotowej lnianej mąki (mielonego siemienia) wystarczy zmielić dokładnie siemię w młynku do kawy lub blenderze.

2. Mąkę zalewamy wodą i stawimy na mały ogień. Mieszamy bez przerwy dopóki mieszanka nie zgęstnieje. Len gęstnieje dość szybko, więc nie musimy nastawiać się na długie stanie u kuchenki.

3. Odstawiamy mieszankę z ognia i pozostawiamy do ostygnięcia do temperatury pokojowej.

4. Dodajemy sól i pieprz, ubijamy w blenderze. Stopniowo dodajemy olej, nie więcej niż jedną łyżkę oleju jednorazowo.

5. Kiedy mieszanka zacznie przypominać krem, dodajemy sok z cytryny i musztardę. Można dodać szczyptę kurkumy dla lekko złocistego koloru. Mieszamy jeszcze troszkę do połączenia składników. Przekładamy do przygotowanego naczynia.

GOTOWE!

Powinnam chyba uprzedzić, że majonez lniany jest nieco ciemniejszy, niż jego sklepowe odpowiedniki, do których tak przywykliśmy. Ale za to o wiele zdrowszy i przy tym smaczny. Oczywiście nie wykluczam, że jeśli lubisz jedzenie „bardziej ulepszone”, odczucia smakowe mogą się nieco różnić od moich. Jeśli chcesz, by majonez był bardziej „nasycony” można spróbować dodać żółtka (no tak, o ile nie jesteś weganinem :)). Ja w każdym razie wersji z żółtkami jeszcze nie próbowałam. Niewiele pracy i możesz cieszyć się majonezem nie martwiąc się o dodatkowe kilogramy i przy tym pomagając utrzymać organizm w zdrowiu. Brzmi zachęcająco, nieprawdaż?

 

 

Share on Facebook0Share on Google+0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Pin on Pinterest0Share on VKEmail this to someonePrint this page

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *